|
Przybył obcy człowiek, a stał się wszechwładną siłą, która w duszy rządzi i świat sobą napełnia. Terazże czekać na wieść i nie doczekać się nigdy niczego! Żyć, gdy go nie będzie, skoro on jest życiem! Być w tym samym miejscu i wspominać każdą chwilę, przeżywać po wtóre wszystkie wypadki i nadaremnie czekać. Każda rzecz przestanie być sobą stanie się obrazem albo wspomnieniem.
Archiwum
Zakładki:
|
niedziela, 29 stycznia 2012
I znów czekam na jego odpowiedź, jak kilka lat temu. I znowu to uczucie oczekiwania, które przenika przez całe ciało. Chcę znać odowiedź już teraz, czy chce się ze mną spotkać czy będzie mieć jakąś wymówkę żeby tego nie zrobić. Albo będę śpiewać ze szczęścia, albo wszytko runie po raz kolejny. A jeśli runie to mam nadzieję że już nigdy nie postawie nawet jednej cegły, żeby to uczucie odbudować. Rozwiązanie jest tak blisko, i musi być tak definitywne jak z S. Jak koniec, to raz na zawsze. Żadnych marzeń i złudzeń że jeszcze możemy być razem. Już raz mnie zabił...
wtorek, 20 grudnia 2011
niedziela, 28 sierpnia 2011
Myślę o nim cały czas. Praca zmieniła wiele na lepsze. A najważniejsze że wkrótce bede mieć wystarczająco dużo pieniedzy na moje wycieczki. Cel numer 1: Paryż
środa, 10 sierpnia 2011
mam prace. pokonalam ponad 100 osob. renomowona miedzynarodowa firma. nie podoba mi sie. myslalam ze praca dużo zmieni na lepsze. to dopiero 2 dni.
wtorek, 24 maja 2011
czuje się jak w pułapce bo nic nie moge zmienic. bez pracy. piszac ten głupi BP. w kraju ktorego niecierpie. bez przyjaciół. bez oczekiwania na cokolowiek. jakby juz nic nigdy miało sie niezmienic. robie dobra mine do zlej gry. w marwym punkcie. przezywam kolejene dni nie rejestrujac zadnych wspomnien. wszystkie dni takie same. szare, nijakie. nie wiem co zrobic...
niedziela, 09 stycznia 2011
nie przypuszczałam że będzie mi tak smutno, dlatego że Rafael mi nie odpiasał, jest wciąż dla mnie kimś bliskim ale w sumie należało mi się, tyle mu nie odpisywałam postanowienie: pisać maile do wszystkich którzy są dla mnie ważni
piątek, 15 października 2010
Przeczytałam bloga wstecz, i ależ ja jestem żałosna z tą całą moją wielką "miłością" do B., jemu się należy ode mnie duży kop w dupę i nic mniej nic więcej chciałam mu odpisać teraz, ale tak się zestresowałam że nie mogę mu nic napisać patrzę na jego zdjęcia i tej Ludwigi i jestem tak strasznie zazdrosna, całkiem bezprawnie zazdrosna Boże za co mnie ukarałaś taką "miłością", czemu muszę się z tym uczuciem męczyć tak długo
czwartek, 14 października 2010
Écoute-moi bien chéri Śnił mi się (znowu) :D ale bez oczekiwanego zakończenia choć i tak gdy on się pojawia wszystko w moich snach kręci się wokół seksu. A jakiem miałam wyrzuty sumienia (w śnie) że zdradzam M. a tak na marginesie: w tym śnie przynajmniej się całowaliśmy. Dużo bym dała żeby wiedzieć czy on też ma takie sny, a jeszcze więcej bym dała żeby sprawić żeby on też miał takie sny :P
sobota, 02 października 2010
|